Jest mi ogromnie miło, że jakoś trafiłeś na Leona. Jestem studentką kognitywistyki, pasjonatką książek i cappuccino. Może masz ochotę pozwiedzać Leona? Śmiało! Zapraszam! Z racji tego, że lubię zwiedzać blogosferę, proszę Cię o zostawienie linku do Twego zakątka internetu, o ile takowy posiadasz, w komentarzu :)

W niedalekiej przyszłości: Myślowe eksperymentowanie

O czym będę ględzić?

Popkultura i filozofia? Lubię te połączenie, a te dwa obszary czasem się mijają, czasem idą ze sobą w parze, a zdarza się, że nawzajem sobie przeszkadzają. Ślady filozoficznych zawiłości odnaleźć można w książkach, filmach, muzyce… Są wszędzie i pod różnymi postaciami. Niektóre aspekty chciałabym Wam przybliżyć, zwłaszcza jeden, bardzo bliski mojemu sercu — myślowe eksperymentowanie. Co to? Z czym to się je? Gdzie można je znaleźć? Napiszę o tym. Chciałabym Wam niektóre z ciekawszych eksperymentów zademonstrować i pokazać, że mogliście nie zdawać sobie sprawy, że macie z nimi do czynienia.

Wstęp do moich małych rozważań 

James Robert Brown napisał, że eksperymenty myślowe odbywają się w laboratorium umysłu. Innymi słowy w przeciwieństwie do eksperymentów empirycznych przeprowadzane są w wyobraźni badacza. Zastanawiałam się na tym czy nie istnieje możliwość wykonania ich w rzeczywistości. Po krótkim namyśle jednak doszłam do wniosku, że wykonanie i przeprowadzenie, to może zbyt mocne słowa, wystarczy pokazanie. Doszłam do wniosku, że istnieje taka ewentualność, są przecież filmy, w których eksperymenty myślowe już niejednokrotnie się pojawiały. Jak myślicie czy laboratorium umysłu nie może być wspierane przez laboratorium audiowizualne? Idąc dalej: czy eksperymentowanie myślowe w filmach może przysłużyć się w promowaniu wiedzy filozoficznej? 

Pojęcie eksperymentu myślowego, historyczny zarys, czyli warstwa, którą kto chce może ominąć, ale nie poleca się!

Termin eksperymenty myślowy po raz pierwszy został użyty przez duńskiego fizyka Hansa Christiana Ørsteda, jednakże badacz scharakteryzował to zagadnienie bardzo obszernie, stwierdził np. że wykonywanie działań matematycznych można również uznać za myślowe eksperymentowanie. Żyjący na przełomie XIX/XX wieku fizyk i filozof Ernst Mach, zapoczątkował historię dzisiejszego postrzegania eksperymentu myślowego. W swoich pracach uznał eksperyment myślowy za naukową procedurę, zawężoną do rozgrywania się w rzeczywistości. Badacz odrzucił możliwość by dane zjawisko rozważane przy pomocy myślowego eksperymentu było niezgodne z realnym stanem rzeczy. Według austriackiego fizyka eksperymenty myślowe nie są samodzielnymi metodami badawczymi, stanowią wyłącznie wstęp do przeprowadzenia eksperymentu empirycznego. 

Ich funkcją jest umożliwianie dostępu do naszej — jak nazywał ją Mach — „wiedzy instynktowej”, na którą składają się nieuświadomione, codzienne doświadczenia.

Dopiero Albert Einstein skierował uwagę na wyobraźnie. Należy podkreślić, że uznał, iż niemożliwe jest poszerzenie wiedzy jedynie w oparciu o rozważania. Zdobywca nagrody Nobla zaznaczył, że eksperymenty myślowe mogą być pomocne w zrozumieniu zagadnień matematycznych osobom, które nie posiadają wiedzy z tego zakresu.


W wypadku eksperymentów myślowych nie mamy do czynienia z żadnym fizycznym działaniem – przeprowadzane są one nie na rzeczywistych przedmiotach, lecz „w umyśle”. Ich rezultatem nie są fakty, a pewne wyobrażone stany rzeczy.

O ograniczeniach słów kilka

Przestrzeń filmu to idealne miejsce do przeprowadzania eksperymentów myślowych, które z wielu przyczyn nie są możliwe do zainscenizowania w rzeczywistości. Ograniczeniem niejednokrotnie bywa moralność, w etycznych eksperymentach myślowych odgrywa kluczową rolę — np. w dylemacie zwrotnicy ankietowany ma za zadanie zadecydować o życiu przywiązanych do torów ludzi, jakąkolwiek decyzje podejmie, ktoś zginie. Częstym problemem jest stan nauki, który nie pozwala na zrealizowanie niektórych eksperymentów. Kolejnymi problemami uniemożliwiającymi przeprowadzenie eksperymentów myślowych są aspekty fizyczne i metafizyczne, można w tym miejscu posłużyć się przykładem podróży Keplera — opis fikcyjnej wyprawy na Księżyc podjętej przy pomocy demona. Te trzy problemy Roux definiuje jako kontrfaktyczność słabą, średnią i silną, które to określają granice „fikcyjności” eksperymentów myślowych.

Mózgi w naczyniu a Matrix oraz…

Najnowsze technologie pozwalają przenosić na ekrany kin rzeczy niemożliwe do urzeczywistnienia, stanowią więc idealne instrumenty do ukazania eksperymentów myślowych, ale nie tylko zabiegi techniczne mogą w tym pomóc. Wystarczy scenariusz inspirowany tym narzędziem filozoficznym. Doskonałym przykładem kolaboracji efektów specjalnych, scenariusza i eksperymentów myślowych jest Matrix rodzeństwa Wachowskich. 

Cała seria — w moim mniemaniu — jest pożywką dla poszukiwaczy filozoficznych aspektów w kinematografii. To właśnie w Matrixie można odnaleźć zaproponowany przez Hilary’ego Putnama (jeden z tych eksperymentów, które najbardziej, najmocniej kocham, kocham!) eksperyment myślowy mózgi w naczyniu. Pierwsza wersja: Niegodziwy uczony usuwa ludziom mózgi i umieszcza je w naczyniu z pożywką, która ma za zadanie podtrzymać je przy życiu. Ofiara szalonego naukowca dzięki podłączeniu do komputera doświadcza iluzji. Druga wersja: Wszyscy jesteśmy mózgami w naczyniu i zawsze nimi byliśmy. Trzecia wersja: Jestem w mózgiem w naczyniu, ale nie pamiętam o tym, wirtualna rzeczywistość jest dla mnie prawdziwa. Eksperyment myślowy Putnama został stworzony na potrzeby nowoczesnego sceptycyzmu. W skróconej wersji argument amerykańskiego filozofa prezentuje się następująco: mogę snuć przypuszczenia, że jestem mózgiem w naczyniu, a wtedy i tylko wtedy, gdy się mylę, świat poza iluzją istnieje. Należy zaznaczyć, że mózgi w naczyniu nie wchodzą w relacje ze światem rzeczywistym, a więc ich odniesienie przedmiotowe jest różne od np. szalonego uczonego, czyli zdanie Jestem mózgiem w naczyniu nie stwierdza prawdy o świecie zewnętrznym. Zagmatwane? Na początku może tak się wydawać, ale uwierzcie mi, napisałam to najbardziej znośny sposób, jaki znalazłam!

W filmie Wachowskich nic nie mogłoby zaistnieć bez efektów specjalnych, które posłużyły do stworzenia między innymi: miasta robotów; scen, w których Neo nagina Matrix wedle swojej woli; scen walki z Smithem. W produkcji australijsko-amerykańskiej roboty przeprogramowały software, zwany Matrixem, symulujący Utopię na ilustrację świata z roku 1999. W nim umieściły umysły hodowanych przez siebie ludzi. Gdy dwoje obywateli tej wykreowanej Ziemi rozmawia o gulaszu, to punktem odniesienia jest program komputerowy odpowiadający za ten aspekt życia, jeśli z kolei dwóch mieszkańców Syjonu — ostatniego miasta wolnych ludzi — debatuje na temat gulaszu, to odnosi się do mokrego, zaspokajającego głód pożywienia. W powyższym opisie mamy do czynienia ze zmianami odniesień przedmiotowych. Możemy nawet stwierdzić, że mowa jaką posługują się mieszkańcy Syjonu, a jaką więźniowie robotów nie jest homogeniczna. Tym sposobem znaleźliśmy powiązanie między eksperymentem myślowym Putnama, a filmem Wachowskich, czyż nie? Myślę, że dzięki twórcom Matrixa zwykli widzowie mogą rozważać ten eksperyment, chociaż często nie zdają sobie pewnie sprawy z istnienia jego nazwy i pomysłodawcy. Pokazanie w Matrixie mózgów w naczyniu pozwoliło przenieść wyobrażenia badacza do rzeczywistości i również potwierdziło jego argumentacje. Film oczywiście nie jest idealnym odwzorowaniem eksperymentu myślowego, zresztą nie skupia się na modelowym przedstawieniu go, to nie jest przecież jego cel. Myślę, że nie chodzi o to, by pokazywać co do joty dany eksperyment myślowy, który w moim mniemaniu nie ma sztywnych reguł wyobrażenia go sobie, a przecież reżyser przenosi fantazję do rzeczywistości.

A tak swoją drogą, zupełnie odchodząc od tematu, to dlaczego roboty więzili ludzi? Ok, czerpali z nich energię, ale przecież równie dobrze mogli wziąć... powiedźmy delfiny? Nie musieliby bawić się w trzymanie ludzi w wirtualnej rzeczywistości. 

…Kod Nieśmiertelności

W tym miejscu zaczynają się małe schody, bo o ile na temat Matrixa mogłam, nie zdradzając fabuły napisać, gdzie znajdziemy eksperyment myślowy, tak o Kodzie Nieśmiertelności nie mogę. Niestety w tym fragmencie tekstu pojawią się spoilery, więc jeśli nie widziałeś filmu, a masz na to ochotę, to odpuść sobie ten akapit.  

W Kodzie nieśmiertelności Duncana Jonesa również można doszukać się inspiracji eksperymentem myślowym Putnama, sądzę, że odnalezienie go w tym filmie jest o wiele łatwiejsze niż w Matrixie. Sam film nie jest szczególnie nafaszerowany efektami specjalnymi, to zdjęcia, montaż i scenariusz pozwalają na urzeczywistnienie wizji Jonesa. Kapitan Colter Stevens bierze udział w rządowym eksperymencie o nazwie Kod nieśmiertelności,  który umożliwia wejście w ciało innego człowieka na ostatnich osiem minut jego życia. Żołnierz, wyobraża sobie, że znajduje się w zamkniętej przestrzeni, a kierujący operacją komunikują się z nim poprzez kamery i monitory. W rzeczywistości jego mózg podłączony jest do komputera, a ciało jest niemal doszczętnie zniszczone. Żyje jedynie jego mózg i świadomość, która została wykorzystana w programie Kod nieśmiertelności. Wszystko, co robi, co mówi, a nawet to, że oddycha to fantazja. Mózg i resztki ciała żołnierza umieszczone są w specjalnej kapsule, metaforycznie można stwierdzić, że mózg kapitana Coltera Stevensa znajduje się w naczyniu. 

Moim zdaniem warunki, w których umieszczono żołnierza są analogiczne do tych z symulacji Matrixa i eksperymentu myślowego Putnama. Gdy wewnątrz fantazji kapitan mówi o tym, że marznie tak naprawdę odnosi się do stanu swojego wyobrażenia, gdyby przed wypadkiem Stevens powiedziałby „marznę” wówczas odnosiłby się do warunków w jakich znajduje się jego organizm. W Kodzie nieśmiertelności możemy odnaleźć jeszcze jedno odniesienie przedmiotowe, gdy kapitan Colter Stevens w ciele Seana Fentressa powiedziałby, że marznie, możemy wówczas stwierdzić, że odczuwa on stan ciała pasażera felernego pociągu do Chicago. Świadomość Coltera Stevensa nie jest w naczyniu, jak jego mózg, ale w obcym organizmie, a jednocześnie zgodnie z ostatnimi scenami filmu, możemy zaobserwować, że istnieje w tym świecie również odrębna jaźń kapitana Coltera Stevensa, która przygotowywana jest do wzięcia udziału w programie Kod nieśmiertelności. W tym miejscu natrafiamy na naukową teorię zwaną Wieloświat, niestety na chwilę obecną nie czuję w sobie kompetencji, by omawiać zagadnienie z fizyki kwantowej, ale dam znać, jak w jakiś sposób posiądę tę wiedzę tajemną.    

Ex Machina a test Turinga

Ostatnim filmem, ale to nie znaczy, że najmniej istotnym, o, nie! Wykorzystano w nim jeden z tych eksperymentów, które są i ciekawe, i już można je zauważyć w rzeczywistości. Ba! Znacie cleverbota? Tak? Brał udział w tym eksperymencie myślowym. Zastanawiacie się czemu biorę pod uwagę eksperyment, który ludzie już zrealizowali? Bo wiecie, test Turinga, bo o nim mowa, to nie taki zwykły sobie teścik, a zdanie go jest dość trudne, a nawet jeśli jakaś machina go zda, to i tak jest to podważane… 

Filmem, który teraz weźmiemy pod lupę, będzie Ex Machina w reżyserii Alexa Garlanda. W tym brytyjskim thrillerze science fiction z 2015 roku główny wątek został zbudowany na teście Turinga. Jest to produkcja, w której nie uświadczymy jak w przypadku Kodu nieśmiertelności i Matrixa spektakularnych wybuchów czy tworzenia miasta robotów za pomocą komputerowych efektów, mamy tutaj piękne krajobrazy, jedynie kilku bohaterów i eksperyment myślowy Turinga. Test Turinga to jedno z najwcześniejszych podejść ustalenia kryterium inteligencji maszyn, pierwotna wersja testu pojawiła się w artykule z 1950 roku „Maszyny liczące a inteligencja”. W grze w naśladowanie, którą zaproponował Turing, udział bierze trzech graczy: A — człowiek, B — komputer oraz C — sędzia, zadaniem tego ostatniego jest odgadniecie, który z graczy jest maszyną, a który nie. Osoba zgadująca oddzielona jest od pozostałych uczestników, wysyła do A i B dowolne pytania, ci natomiast mają tak na nie odpowiadać, by w na końcu gry zostać scharakteryzowanym jako człowiek. W Ex Machnie test Turinga zaprezentowano zupełnie inaczej, człowiek i maszyna — w tym wypadku humanoidalny robot — nie są w oddzielnych pomieszczeniach, Caleb porozumiewa się z Avą przez szybę, należy zaznaczyć, że to co widzi — twarz młodej kobiety, jej aparycja i zachowanie — wyraźnie mu się podoba. Twórca Avy i pomysłodawca przedsięwzięcia, Nathan, w moim mniemaniu, jest sędzią w eksperymencie, graczem C, chociaż twierdzi, że to Caleba obdarzył tym zadaniem. Według mnie Nathan ma zdecydować na podstawie tego co obserwuje dzięki kamerom, czy Ava posiada inteligencję, czy jest jedynie jego kolejną nieudaną próbą. Chce dowiedzieć się czy Ava postępuje tylko według wytycznych programu, które dla niej stworzył, czy posiadła umiejętności przewyższające jego programowanie. Czy potrafi myśleć w sensie kognitywnym.

W Ex Machinie przekształcony test Turinga stanowił element składowy fabuły, był on motywem głównego bohatera filmu — Nathana. Dzięki temu utworowi audiowizualnemu wiele osób mogło po raz pierwszy usłyszeć o tym eksperymencie myślowym, a także o wątpliwościach filozofów i nie tylko, jakie budzi stworzenie sztucznej inteligencji.    

Podsumowanie? 

Wachowscy, Jones oraz Garland stworzyli doskonałe laboratoria audiowizualne dla eksperymentów myślowych, prawda? Możemy je zobaczyć, zrozumieć ich ideę lepiej niż tylko czytając teksty wielkich filozofów.  Chociaż ich produkcje istotnie się różnią, to jednak odnalezienie pomiędzy nimi analogii nie stanowi problemu, wszystkie poruszają zagadnienia inspirowane eksperymentami myślowymi. Muszę zaznaczyć, że w mojej ocenie, seanse filmowe nie przysłużą się zwiększeniu liczebności adeptów filozofii, jednak mogą one pozytywnie wpłynąć na promowanie wiedzy o tej nauce. Widzowie często są nieświadomi, że filozoficzne problemy występują również w popkulturze, a eksperymenty myślowe bywają inspiracjami lub częściami składowymi utworów audiowizualnych. Filmy mogą przysłużyć się szerzeniu wiedzy o istnieniu eksperymentów myślowych, albo chociaż wzbudzeniu w zwykłych ludziach chęci do nieświadomego myślowego eksperymentowania.


Z bookiem
Matylda

Dla ciekawskich bibliografia :>
1. Albiński, T. (2012). Mózgi w naczyniu. Filozofia Publiczna i Edukacja Demokratyczna, 1, 81-92.
2. Andrzejewski, A. (2012). Uwagi o funkcji eksperymentów myślowych w filozofii. Edukacja filozoficzna, 54, 80-85.
3. Biłgorajski, P. (2014). Natura i wartość eksperymentu myślowego. Ethos, 3, 341-347.
4. Brown, J.R. (2001). The Laboratory of the Mind: Thought Experiments in the Natural Sciences. Routledge.
5. Garland, A. (2015). Ex Machina.
6. Jones, D. (2011). Source Code.
7. Kobos, K. (2010). Eksperymenty myślowe jako narzędzie badawcze we współczesnej analitycznej filozofii umysłu. Rozprawa doktorska napisana w Katedrze Filozofii Analitycznej Uniwersytetu Łódzkiego. 
8. Turing, A. M. (1950). Computer machinery and intelligence. Mind, 433-460.
9. Putnam, H. (2013). Wiele twarzy realizmu i inne eseje. Wydawnictwo naukowe PWN. 
10. Wachowski, A., Wachowski, L. (1999). Matrix.