Przychodzę do Was znowu z okładkami, które podbiły rankingi w moim książkowym sercu... Nie są to okładki do wydawniczych nowości, są to wznowieni, które mnie naprawdę ujęły.

Trzecie miejsce zajmuje okładka do mego lorda umysłu Fryderyka Nietzschego. Jeśli chodzi o tego filozofa, to cóż mogę napisać - lubię go, chociaż czasem bywa on dla mnie trudny w odbiorze. Marzy mi się Ecce Homo w takim wydaniu.


A jakie są Wasze typy?
Niech Book będzie z Wami,
Matylda